16 kwietnia 2026 roku wydarzyło się coś więcej niż zwykłe targi pracy. Spotkały się dwa światy: doświadczenie i młodość, praktyka i ambicja, tradycja i przyszłość. Efekt? Inspirujące rozmowy, konkretne plany i energia, której nie da się zamknąć w żadnym raporcie.
Czy doświadczenie wciąż ma znaczenie w świecie młodych talentów?
Zdecydowanie tak – i to większe niż kiedykolwiek. Łukasiewicz – Instytut Mikroelektroniki i Fotoniki, świętujący swoje 60-lecie, pojawił się na Targach Pracy u swojej starszej, doskonale zorganizowanej koleżanki – Wojskowa Akademia Techniczna w Warszawie, która może pochwalić się imponującymi 75 latami historii. To spotkanie pokazało, że doświadczenie nie tylko inspiruje, ale też wskazuje kierunek. Instytut wie, gdzie szukać talentów, a młodzi ludzie coraz lepiej wiedzą, czego chcą.
Jakie pokolenie wchodzi dziś na rynek pracy?
To pokolenie konkretu. Studenci, którzy odwiedzili stoisko instytutu, nie zadawali pytania „czy warto”, lecz „co dalej?” i „jak szybko możemy zacząć?”. Rozmowy były rzeczowe, ambitne i zaskakująco świadome. Szczególnie wyróżniała się silna reprezentacja studentek – aktywnych uczestniczek dyskusji, które nie tylko słuchały, ale jasno artykułowały swoje oczekiwania i cele zawodowe.
O czym naprawdę rozmawiano przy stoisku?
Tematy były szerokie, ale zawsze osadzone w realiach. Pojawiały się pytania o staże, możliwości zatrudnienia czy tematy prac dyplomowych, ale równie często rozmowy schodziły na poziom głębszy – wpływu na rozwój technologii. Studenci chcieli wiedzieć, jak mogą uczestniczyć w projektach, które nie kończą się na publikacjach naukowych, lecz mają realny potencjał zmieniania świata. Szczególnym zainteresowaniem cieszyły się wspólne inicjatywy badawcze – znak, że młodzi chcą współtworzyć, a nie tylko obserwować.
Kto stoi za energią i sukcesem tych spotkań?
Ogromną rolę odegrali młodzi naukowcy, którzy byli żywym dowodem na to, że ścieżka kariery w instytucie ma sens. Dominika Niewczas oraz Michał Nagowski wnieśli do rozmów energię, autentyczność i zaangażowanie. Ich obecność nie tylko przyciągała studentów, ale też budowała most między teorią a praktyką – pokazując, że rozwój naukowy może być dynamiczny i pełen realnych możliwości.
Czy warto działać od razu, gdy pojawia się szansa?
Zdecydowanie. Jeśli po tych spotkaniach ktoś pomyślał: “Łukasiewicz – IMiF to może być moje miejsce”, odpowiedź jest prosta – nie warto odkładać tej myśli. W świecie, który przyspiesza, decyzje również powinny nadążać. Instytut nie tylko czeka na nowe talenty, ale jest gotowy od razu włączyć je w konkretne działania.
To nie były zwykłe targi pracy. To było spotkanie ludzi, którzy wiedzą, dokąd zmierzają – niezależnie od tego, czy mają za sobą dekady doświadczenia, czy dopiero zaczynają swoją drogę.

